Nonsun – Black Snow Desert (2016)

057 bw

Nie zdziwię się, jeśli nazwa Nonsun nie będzie Wam nic mówić. Kojarzyć ją mogą co najwyżej uczestnicy wrocławskiego koncertu Yob i Pallbearer sprzed półtora roku, gdzie Ukraińcy wystąpili w roli supportu, a i to tylko ci, którzy pojawili się w Firleju wystarczająco wcześnie. Dla reszty – pewnie pustka. Nie sądzę, by z tego rodzaju muzyką Nonsun nagle stał się w Polsce rozpoznawalny, tym niemniej mam nadzieję, że po przeczytaniu poniższego tekstu przynajmniej kilku maniaków zainteresuje się tym enigmatycznym projektem.

„Black Snow Desert” to pierwsza długogrająca płyta w karierze Ukraińców. Wcześniej mogli się pochwalić EP-kami „Good Old Evil” (ponad 48 minut) i „Sun Blind Me” (ponad 42 minuty). Teraz chłopaki przyjebali materiałem trwającym prawie półtorej godziny. Nie będę ukrywał, ale długość tego materiału jest chyba jego największą wadą. „Black Snow Desert” po prostu nieco męczy, tym bardziej, że grana przez Nonsun muzyka nie należy do najłatwiejszej w odbiorze. Standardy gatunkowe – tak gwoli usprawiedliwienia, ale i tak uważam że takie katowanie słuchacza jest trochę przesadą. Skoro już o gatunkach mowa – Nonsun obraca się, ogólnie rzecz ujmując, w kręgach tzw. „drone metalu”. Nie za bardzo lubię to określenie, wszak drone powinien cechować się ciągłością dźwięku i brakiem rytmu, zaś dodany do tego termin „metal” automatycznie temu zaprzecza… Jednak w przypadku ukraińskiego duetu takie określenie nawet trzyma się kupy. Na szczęście muzyka zespołu, choć faktycznie oparta na wymienionych wcześniej aspektach, nie jest aż tak jednowymiarowa. Ukraińcy dorzucają do swoich kompozycji nieco post-rockowej przestrzeni („No Pity For The Beast, No Shelter For The Innocent” czy „Rest Of Tragedy”), zdarza się, że wyraźniej podkreślą rytm (początek „No Pity…”, „Ashes Of Light, Demons Of Justice”), kiedy indziej natomiast pojawia się wręcz doomowe lub sludge’owe riffowanie. Całość utrzymana jest między typowymi drone’ami Sunn O)) a nieco mniej oczywistymi rozwiązaniami a’la James Plotkin i jego Khanate. Środek płyty to zdecydowanie dominacja sprzężeń i kręcenia pokrętłami, a atmosfera często budowana jest w oparciu o niewyraźne szumy, pojedyncze uderzenia w bębny czy pojawiające się od czasu do czasu, proste gitarowe akordy. Początek i koniec płyty są znacznie bardziej urozmaicone i to właśnie tutaj pojawiają się nawiązania z jednej strony do postu, z drugiej do ciężkiego i wolnego metalu, przez co Nonsun momentami lawiruje od klimatu nieco zbliżonego do The Angelic Process, przez „The Bees Made Honey In The Lion’s Skull” aż po grobowy nastrój Yob. Fakt, całość zawsze jest niezwykle duszna, gęsta i mglista, jednak dzięki zastosowaniu większej rozpiętości środków wyrazu, „Black Snow Desert” potrafi wciągnąć.

Nawet jeśli album trochę się dłuży (a podejrzewam że dłużyć się będzie), warto dać mu szansę. Odwdzięczy się on rozbudowanymi kompozycjami („Peace Of Decay, Joy Of Collapse” to mój zdecydowany faworyt), i atmosferą tyle duszną i mroczną, co intrygującą. Wiadomo, to nie są dźwięki dla wszystkich, ale jeśli takie nazwy jak Earth, Sunn O)) czy Khanate nie są Wam obce… No cóż, wręcz grzechem byłoby nie spróbować.

Emef


front


  1. No Pity for the Beast, No Shelter for the Innocent [15:06]
  2. Ashes of Light, Demons of Justice [12:57]
  3. Crystal Empty [12:40]
  4. Peace of Decay, Joy of Collapse [09:08]
  5. Heart’s Heavy Burden [08:00]
  6. Observing the Absurd [15:51]
  7. Rest of Tragedy [10:33]

Skład: Alpha – bębny; Goatooth – gitary


Data wydania: 6 stycznia 2016



 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s