Ufomammut + Merkabah – 28.10.2015, Firlej, Wrocław

SAM_0964

Widzisz na Facebooku info, że w Twoim mieście gra Ufomammut. Myślisz sobie – spoko, w sumie czemu nie. Potem dowiadujesz się, że Włochów będzie supportować Merkabah. Wow, świetnie, masz coraz większy apetyt na ten koncert. I w końcu zauważasz, że bilety są za 35 PLN. Słownie: trzydzieści pięć polskich złotych. Idziesz. Nie pójść byłoby błędem – tak myślisz.

Nie mylisz się.

SAM_0953Całkiem punktualnie, w okolicach planowanej godziny dwudziestej zero zero, na deskach wrocławskiego Firleja pojawili się muzycy Merkabah. Przesłonięci półprzezroczystą płachtą, na której wyświetlane były wizualizacje, dali sugestywne, pełne swobody i dźwiękowego szaleństwa show. Widziałem ich już kiedyś w Katowicach na Off Festivalu, na dwa, trzy lata przed premierą kapitalnego „Moloch” i już wtedy robili wrażenie zespołu tyle dzikiego i głośnego, co będącego skuteczną koncertową maszyną. Teraz chłopaki tylko to potwierdzili. Szalał saksofon, szalały ciężkie gitary, było nietypowe metrum oraz dużo swobody i takiej niewymuszonej lekkości. Widać było, że granie sprawiało chłopakom mnóstwo frajdy, o czym świadczyły często pojawiające się na ich twarzach uśmiechy. Być może część publiki, nastawiona przede wszystkim na riff, nie do końca przyjęła momentami mocno wyzwoloną formę Merkabah, ja jednak byłem kontent. Nawet bardzo.

SAM_0956Fakt faktem, już na występie naszych rodaków w Firleju zgromadziła się spora publiczność, jednak dopiero wejście Ufomamut zapełniło klub po brzegi. Było duszno i gorąco – rzec można, idealnie dla smolistych dźwięków włoskiego trio. Ci, którzy czekali na riff, otrzymali riff – wolny, spalony, ciężki jak cholera. Zespół zaczął od „Somnium”, otwierającego tegoroczny album „Ecate”, natomiast co było dalej, to nie jestem do końca pewien. Pamiętam tylko ciężar i trzęsące się głowy. Trzech gości – łysy z brodą, kudłaty bez brody i wreszcie kudłaty z brodą sprawili, że publiczność dosłownie jadła im z ręki, potwierdzając przy tym, że nazwa zespołu nie jest tylko fajnie brzmiącym zlepkiem słów. Technicznie także było bez zarzutu – brzmienie było bardzo klarowne, nawet blisko kolumny. Właściwie nie wiem co więcej mógłbym powiedzieć… To był po prostu świetny koncert, taki, który praktycznie chłonie się na jednym wdechu, a ponad godzinny set mija jak pięć minut. Ba, wręcz było mi przykro, gdy sympatyczni i bardzo spoceni Włosi zeszli przybijać z ludźmi piątki.

Każdy, kto pożałował równowartości dobrej flaszki na bilet, może teraz śmiało żałować. Fajnie jest się najebać, ale dać się dobrowolnie rozjechać walcowi Ufomamut jest dużo fajniej.

Emef

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Relacje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Ufomammut + Merkabah – 28.10.2015, Firlej, Wrocław

  1. A.Ż. pisze:

    Miałam przyjemność być na kilku koncertach Włochów, również poza granicami kraju. Uważam, że w porównaniu do występów z poprzednich lat.. wypadli dosyć blado. Zabrakło mi kilku klimatycznych kawałków ze starszych płyt. Rozumiem, że promowali głównie swój nowy dorobek.. miałam ogromny apetyt na ich koncert, a nie najadłam się dźwiękiem wystarczająco.

    • emeffo pisze:

      To był mój drugi koncert Ufomammut, z pierwszego pamiętam właściwie tylko tyle, że było zajebiście – ale usprawiedliwia mnie to, że byłem nie do końca trzeźwy. Cóż, ja otrzymałem właściwie to, czego się spodziewałem, nie wyszedłem z Firleja nie usatysfakcjonowany,

      • A.Ż. pisze:

        Ech, to chyba ze mnie straszna malkontentka.
        Jeżeli mowa o warszawskim koncercie (8.7.2013), to bez wątpienia pozytywne wrażenia nie były wynikiem wyłącznie alkoholowych libacji. Moim zdaniem widowisko zaliczało się do bardziej udanych. Wtedy (oprócz ziołowych wyziewów publiczności) czuć było w powietrzu ten unikalny, psychoaktywny, pełen napięcia klimat.. niczym wyciągnięty z filmów giallo 😉 Może to kwestia setlisty. Nowego krążka nie zaliczam do grona ulubionych. Tak czy inaczej.. dobrze, że ktoś pisze relacje z takich wydarzeń. Pozdrawiam!

  2. A.Ż. pisze:

    * koncercie z lipca 2012

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s