Płyta tygodnia #38

Ex-Machina-Movie (1)

Z poślizgiem, ale w komplecie dostarczamy Wam kolejne solidne pozycje do odsłuchu. Dzisiaj w menu: solidny kawał heavy metalu po gdańsku, bleczysko na surowo i tłuste, hard rockowe hiciory. Życzę smacznego!

Danzig – III: How the Gods Kill (1992)

e11e409c0dc14db5c2fa3310e2156299Jeszcze niedawno, gdyby ktoś mnie spytał o ulubioną płytę Danziga, nie miałbym wątpliwości – bez wahania wskazałbym „II: Lucifuge”. „Jedynka”, owszem, jest znakomita, ale to „dwójka”, będąca naturalnym rozwinięciem stylu, była przez czas długi moim niekwestionowanym faworytem. Niedawno jednak, podczas lektury „III”, spłynęło na mnie oświecenie i pomyślałem, że ma się ona do „dwójki” mniej więcej tak, jak „dwójka” do „jedynki” (potem się porobiło i bywało różnie, ale pierwsza trójka płyt Danziga to bardzo spójny tryptyk), a w dodatku, zdałem sobie sprawę, „III” nie jest wcale gorsza od „II”. No dobra, może trochę jest. Ale w mojej głowie, w mojej prywatnej klasyfikacji postawię je na równi. Argumenty? „Godless”. „Bodies”. Wystarczy.
A jeżeli nie wystarczy (choć powinno): „III” to naprawdę świetny album i nie należy go nie doceniać. Ci, którzy najbardziej lubią debiut Danziga, to najpewniej ci, którzy „trójkę” lubią najmniej. Trudno im się dziwić, w końcu mniej tu bluesa, a więcej metalu, jest ciężej i nieco mroczniej, ale nie są to diametralne różnice. A wysoki poziom jest utrzymany. Nie wierzycie? Argumenty w poprzednim akapicie. Dorzucę jeszcze „Dirty Black Summer”, świetny riff z „Do You Wear the Mark” (ten drugi) i, bo ja wiem, „Anything”. Prze-cuda.

Wąs

Kurhan – Głód (2015)

kurhanDzisiaj o płycie, która budzi we mnie nieco mieszane uczucia. Z jednej strony „Głód” Kurhanu to solidna dawka ostrych, ciętych riffów i chamskiego, podlanego thrashem black metalu (albo odwrotnie, wedle uznania). Wszystko niby fajnie chodzi, nóżka niby tupie w rytm, lecz… No właśnie, brakuje tej płycie odrobiny nawet nie tyle własnego stylu, co jakiegoś bardziej charakterystycznego składnika, czegoś, co by przykuwało uwagę słuchacza na dłużej. Najbliżej tego, o czym mówię jest utwór tytułowy, który posiada chyba najbardziej „przebojowy” riff, ale to jeszcze nie jest to… „Głód” nie jest krążkiem, do którego w najbliższym czasie wrócę. Owszem, w ciągu ostatnich paru dni dość dobrze osłuchałem tę płytę, ale nie wiem czy mam ochotę na więcej. To poprawny, nawet niezły krążek, tak jak mówiłem, teoretycznie wszystko jest na swoim miejscu, wszystko się zgadza. No, prawie wszystko, bo chociaż przesłuchałem „Głód” kilkukrotnie, to żebym ja pamiętał chociaż ze dwa riffy…

Emef

Turbowolf – Two Hands (2015)

two handsTwo Hands” była jedną z bardziej wyczekiwanych przeze mnie premier tego roku. W zasadzie na album czekałem od wypuszczenia singla pt. „Solid Gold” zapowiadającego płytę ponad rok temu (!). Oczekiwania po świetnym debiucie sprzed lat czterech były naprawdę duże i chociaż może poziomem nowy album nieco odstaje od poprzednika, tak nie ma co mówić o syndromie drugiej płyty. „Two Hands” to naprawdę świetna pozycja przepełniona chwytliwymi riffami („Twelve Houses” chyba wychodzi tutaj na lidera peletonu), przebojowymi niczym warzywa bonduelle. Niezmienione w porównaniu do „Turbowolf” brzmienie jeszcze lepiej podsyca ogień tych melodii, tak że nie da się tego słuchać po cichu. W ogóle niewiele tu zmian, ale też i nie spodziewałem się jakiegoś totalnego przełomu. Patent stojący za pierwszym dziełem zespołu sprawdził się znakomicie, „Two Hands” to tylko potwierdzenie naprawdę dużych umiejętności ekipy w dziedzinie konstrukcji hard rockowych hitów. I może jedynie ciut mniej w nowym przepisie znalazło się kwasu i tak pięknej końcówki jak w „A Rose for the Crows” się nie uświadczy. Są na szczęście za to takie refreny jak w „Good Hand”, więc wybaczam.

Masta

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Płyta tygodnia i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s