Thaw – Earth Ground (2014)

Thaw_kapturem_panny_Thaw_6493210

Rok 2014 dla polskiego black metalu okazał się być niezwykle płodny i obfitujący w szereg bardzo dobrych wydawnictw. Do tej pory nie mogę otrząsnąć się po „Enemy Of Man” Kriegsmaschine – dla mnie to po prostu płyta kompletna i to niezależnie od tego, czy rozpatrujemy ją tylko w kategoriach black metalu, czy bardziej ogólnie. Niedaleko w tyle jest Odraza, Morowe i jeszcze ciepła Furia. To oczywiście tylko wierzchołek góry, bo sporo dobrego wydarzyło się także w głębszym podziemiu (wspomnę o „Czarnej Dzikiej Czerwieni” Thy Worshiper, bo choć rozpatrywanie tego albumu w kategoriach jedynie black metalu jest raczej umowne, to jednak zrobił on na mnie pewne wrażenie). Wiele działo się na scenach polskich klubów – przez nasz kraj przetoczyły się „Bewitching The Polonia” (Morowe, Mord’A’Stigmata, Thaw), w trakcie jest wspólna trasa Thaw, Outre i Entropii, Mord’A’Stigmata dopiero co skończyła wojaże z Behemothem, a niedługo startuje „Dzicz” (Furia, Thy Worshiper, Witchmaster, Rogi).

„Earth Ground” nie odstaje od wymienionych na początku płyt i idealnie wpasowuje się w wysoką formę polskiej sceny. Może posłużę się dość zachowawczym stwierdzeniem, ale jest to płyta bez wątpienia dojrzalsza niż „Thaw”. Owszem, być może jest przy tym również mniej dzika i surowa, ale nadrabia to zdecydowanie lepszą produkcją i bardzo dobrymi kompozycjami. Co ciekawe, sosnowiecki zespół nie poszedł w eksperyment, co zdawał się sugerować split z Echoes Of Yul, postawił natomiast na konkretną black metalową siarę. „Earth Ground” oferuje chyba nawet więcej typowego bleczyska niż „Thaw”, aczkolwiek znajdą się tutaj również wycieczki w nieco inne strony – przede wszystkim lekkie odchyły w stronę drone’u czy wplecione tu i ówdzie sludge’owe riffowanie. Podstawą jednak jest, jak już wspomniałem, black metal, nawiązujący w głównej mierze do Deathspell Omega, ale naznaczony własnym charakterem. Porównując „Earth Ground” do poprzednich wydawnictw Thaw, należy jeszcze wspomnieć o bardzo dobrej, głębokiej produkcji, a przede wszystkim o świetnie zrealizowanych wokalach – zdecydowanie najlepiej w dotychczasowej twórczości zespołu (posłuchajcie „Sun” albo „Winter’s Bone” i będziecie wiedzieli, o czym mówię). I choć płyta brzmi bardzo dobrze i klarownie, nie jest przy tym zbyt sterylna, dzięki czemu nadal śmierdzi siarką i posiada odpowiednio surowy klimat, naznaczony również zalecaną dawką zła.

Wbrew pozorom, pójście w konkret nie ułatwia w żaden sposób odbioru tego krążka, dlatego nawet lubujące się w awangardzie ucho znajdzie tutaj coś dla siebie. Można powiedzieć, że chłopakom udało się znaleźć swoisty złoty środek między ciągotami w stronę eksperymentu a wściekłością i mrokiem black metalu. Prawdopodobnie właśnie ten kompozycyjny zmysł sprawia, że „Earth Ground” brzmi tak wybornie. Co ciekawe, nie jest to krążek, który od razu zrobił na mnie tak dobre wrażenie – na początku raczej kręciłem nosem. Wystarczyły jednak dwa, góra trzy przesłuchania całości, żeby zacząć odkrywać coraz to nowe smaczki i dać się wreszcie opętać przez kapitalny klimat albumu. Jest to w pewnym sensie płyta, o której jakości świadczą pewne niuanse, dlatego też naprawdę warto dać jej więcej czasu. Opłaci się.

Swego rodzaju podsumowaniem powinno być to, że mimo cholernie mocnej konkurencji, Thaw nagrał album, który śmiało można nazwać jednym z lepszych black metalowych krążków w tym roku i to chyba nie tylko w Polsce.

Emef

P.S. Sprawdźcie sobie jak się wymawia nazwę zespołu – najwyższa pora zostać wyprowadzonym z błędu ; )

P.P.S. Nie zapominajcie, że trwa jeszcze polska trasa Thaw, Outre i Entropii, podczas której można również nabyć „Earth Ground” za niewygórowaną cenę 30 polskich złotych.


pobrane (1)


1. First Day [01:37]
2. Afterkingdom [05:01]
3. Sun [07:10]
4. No Light [06:36]
5. Second Day [01:07]
6. Soil [07:01]
7. Winter’s Bone [05:27]
8. Last Day [06:42]


Data wydania: 10 października 2014, Witching Hour


Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Thaw – Earth Ground (2014)

  1. Pingback: Podsumowanie roku 2014 – Masta | geometryofsound

  2. Pingback: Podsumowanie roku 2014 – Emef | geometryofsound

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s