Septa – The Lover (2013)

septa

Na Ukrainie ostatnio dzieje się aż za dużo. Nie będę tu jednak poruszał kwestii politycznych, a sprawdzę tylko czy dzieje się też coś ciekawego w muzyce. Odezwał się do nas zespół Septa i to o ich albumie „The Lover” znajdziecie poniżej kilka słów.

Zespół sam siebie określa jako „alternatywny rock”, jednak jako inspiracje nie wymienia kupowatych zespołów bez tożsamości, a Mastodon, Isis i Russian Circles. Automatycznie błysnęła zatem lampka podpisana jako „post-metal”. I rzeczywiście w paru miejscach jest „pocztowo” („Her Body Still Sings”), jednak raczej brakuje tam jeszcze gdzieś łatki „nu”. Post-nu-metal. Może brzmieć idiotycznie, ale tak jest. Zawodzące wokale rodem z jakiegoś Taproota (czasem się wstydzę, że się jarałem czymś takim) przeplatane wybuchami Kornowskich riffów i rykiem wokalisty. Na całym „The Lover” znajdziemy właśnie taki schemat i jako jedyny z tłumu wyróżnia się wyżej wspomniany utwór. „Her Body Still Sings” jest też niestety jedynym słuchalnym utworem. Jedynym dla którego warto było album zrzucić na dysk. Powodem, dla którego dosłuchałem go do końca. No niestety, reszta kawałków powodowała jedynie chęć kliknięcia przycisku X na oknie foobara. Ale jak to się zwykło mawiać w takich przypadkach: raz na rok to i kura pierdnie. Dotrwałem, achievement unlocked. Nie słuchać.

Masta

lover


  1. 12th [4:42]
  2. Enter the Butterflies [5:29]
  3. Discouraged One [3:38]
  4. Her Body Still Sings [8:33]
  5. Widower [6:44]
  6. Eulogy (Epilogue) [6:00]

Całość: 35:05


Skład: Eugene Tymchyk – wokal; Alexander Kostuchenko – gitara; Alexey Sulima – bas; Alexander Bezusov; Piotr Bystrov – perkusja


Data wydania: 11 listopada 2013

Advertisements