C4030 – C4030 (2014)

916648.3

Był kiedyś taki zespół C-187. Za perkusją Sean Reinert, na basie Tony Choy, Patrick Mameli na gitarze i wokalista Tony Jelencovich. Jeśli takie nazwy, jak Cynic, Atheist, Death czy Pestilence wywołują u Was przyspieszone bicie serca, to na pewno kojarzycie chłopaków. Co prawda to, co grali we wspomnianym projekcie, który zresztą skończył działalność po nagraniu jednego albumu, to nieco inna bajka, ale mimo to tworzona przez C-187 muzyka była bardzo mocno naznaczona technicznym pietyzmem. I o ile C-187 z C4030 łączy chociaż trochę podobna nazwa, tak ja nie potrafię znaleźć zbyt wielu punktów wspólnych pomiędzy moim gustem a twórczością trójmiejskich muzyków. Dlatego tekst, który teraz czytacie, nie będzie recenzją, a raczej krótkim opisem tegorocznej EP-ki C4030. O ile w ogóle mogę opisać coś, o czym nie mam zielonego pojęcia…

Słuchając tego niespełna 25-minutowego materiału, doszedłem do wniosku, że głównym fundamentem muzyki trójmiejskiej formacji jest jazz w formie bardziej ułożonej, żeby nie powiedzieć poetyckiej. Jazzu może na starość będę słuchać, chociaż w sumie nie chciałbym, a póki co większe zainteresowanie wzbudziły u mnie co najwyżej projekty Johna Zorna, Fire! czy składy pokroju Innercity Ensemble albo Alameda. A, no i jeszcze „Black Jazz”, ale to już chyba wszyscy dobrze wiemy, co tam Shining dżezuje… C4030 prezentuje muzykę zadumaną, często bardzo rozmarzoną, opartą na swoistym minimalizmie gitarowych akordów i niespiesznej sekcji. Od czasu do czasu pojawia się saksofon, który albo snuje nostalgiczne pejzaże („Narkotyki”) albo atakuje wyrazistym solo („Świat”). Nad wszystkim unosi się nieco pretensjonalny wokal Piotra Nabrdalika, uzbrojony w teksty o zabarwieniu lekko poetyckim, z dużą dozą nostalgii i pewnego luzu, aczkolwiek niekoniecznie trafiające w moje serce. Zdecydowanie jednak nie jest to muzyka, która ma się podobać takiemu słuchaczowi jak ja, zatem nie widzę w tym wielkiego problemu; znam natomiast przynajmniej kilka osób, którym śmiało mógłbym polecić taki zespół jak C4030 i wydaje mi się, że raczej nie pogardziliby jego twórczością. Ja oczywiście też nie gardzę, ale chłopaki grają na emocjach, które nie są mi jakoś szczególnie bliskie. A przynajmniej nie w takich odcieniach.

Zatem, jeśli lubicie niespieszny jazz wzbogacony o nutkę indie i zahaczający czasem o muzyczne wątki z różnych stron świata, to tegoroczna EP-ka C4030 może Wam przypaść do gustu. Jeżeli natomiast zaglądacie na Geometry po to, by poczytać o black metalu albo stonerze, to mam pewne wątpliwości, czy muzyka Pomorzan do Was trafi.

No i już całkiem na koniec mała uwaga na temat artworku. A tego, podobnie jak nazwy zespołu, po prostu nie rozumiem.

Emef


artworks-000088795335-5wuocd-t500x500


1. Tekstura Szczęścia [02:53]
2. Czerwiec [03:15]
3. Narkotyki [04:21]
4. Cztery Końce, Cztery Początki [01:49]
5. Świat [02:22]
6. Rozstaje [02:58]
7. Kierunek Północ [03:07]
8. Odpływ [00:31]
9. Majkel [02:42]


Skład: Karol Bambo Rapel – gitara; Piotr Hopcia – bas; Piotr Nabrdalik – gitara, wokal; Michał Peschke – perkusja


Data wydania: 2014 


Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s