Godflesh – Streetcleaner (1989)

Godflesh

Niedługo minie trzynaście lat od wydania „Hymns”, zaś  zapowiadana już od jakiegoś czasu powrotna płyta Godflesh urosła do miana urban legend. Rzucona na pocieszenie EP-ka „Decline & Fall” zapewne na pewien czas zaspokoi apetyty (przynajmniej w pewnym stopniu), co nie zmienia faktu, że fani nadal będą czekać na danie główne. Niektórzy nie spodziewają się po powrotnym albumie zbyt wiele (no nie będę ściemniać – należę do tego grona), inni natomiast (jak chociażby Masta, przynajmniej z tego co widzę) liczą na potężny cios, co też sprawia, że zawieszona przed Broadrickiem poprzeczka zdaje się być niemożliwa do przeskoczenia. A ta, mówiąc szczerze, wisi niezwykle wysoko od samego początku.

„Streetcleaner” nie bez kozery jest uznawany za najważniejsze i najlepsze dokonanie w karierze Godflesh i, obok „Scum”, także w karierze Justina Broadricka. No i właściwie, patrząc na wpływ, jaki debiutancki album Brytyjczyków wywarł na współczesną ciężką muzykę, faktycznie jest to dzieło epokowe. W pewnym sensie, to dzięki Godflesh możemy mówić o Neurosis (choć moim zdaniem mimo wszystko to temat-rzeka) i w związku z tym o całej scenie post-metalowej, a inspiracje ze „Streetcleaner” czerpali Fear Factory, Danzig, Ministry, Nine Inch Nails, a ponoć nawet Faith No More czy Korn. Do fanów zespołu zalicza się – w co akurat ciężko uwierzyć, a przynajmniej czego kompletnie nie słychać – także Kirk Hammett. Zatem wystarczy rzut oka na wymienione nazwy by wiedzieć, że do czynienia faktycznie mamy z płytą wyjątkową. Może nie jedyną z tej półki, której wpływy sięgają tak daleko, ale chyba pierwszą, albo przynajmniej jedną z pierwszych płyt, która na taką skalę łączyła to, co najlepsze w muzyce industrialnej z ciężarem ekstremalnego metalu.

„Streetcleaner” to przede wszystkim odhumanizowana atmosfera i charakterystyczne, nieco piwniczne brzmienie z wyraźnym pogłosem. Obie składowe są od tamtej pory swego rodzaju cechami osobniczymi Godflesh, które przebijały się nawet wtedy, gdy Broadrick więcej korzystał z elektroniki czy eksperymentował z bardziej dubową stylistyką. Początek w postaci świetnego „Like Rats” to idealna wizytówka tej płyty i także jeden z jej najmocniejszych punktów. Już na starcie słuchacz zostaje zaatakowany charakterystycznym, chropowatem wokalem Broadricka, wściekłym automatem perkusyjnym i wspomnianą już, pełną pogardy atmosferą. „Christbait Rising” czy „Life Is Easy” to kolejne mocne strzały, które przychodzą mi głowy. Żeby nie było – na debiucie Godflesh znajdzie się też chwilka „wyciszenia” w postaci „Locust Furnace”, a także nieco dość skrzętnie ukrywanej melodii. Generalnie jednak należy przyjąć, że „Streetcleaner” to nie jest jakoś szczególnie wielobarwna płyta i nikt nie powinien się po niej spodziewać nagłych zwrotów akcji, a wręcz przeciwnie, nastawić się raczej na hipnotyczną i dość oszczędną muzykę. No tak, właściwie powinienem o tym wspomnieć na początku – nie jest to album obfitujący w bogate aranże i, uprzedzając niepotrzebne pytania – to bardzo dobrze! Swoista obskurność i minimalizm tylko podkreślają surowy, pełen pogardy i nienawiści klimat. To oszczędna, ale doprawdy piękna muzyka.

Gdy sobie tak teraz słucham „Like Rats”, to naprawdę czuję się jakiś taki malutki i nic nie znaczący. Nawet nie jak trybik, nie jak ziarnko piasku, a raczej jak jakiś odpad, coś kompletnie zbędnego. No i cóż… Brawo, panie Broadrick! Spisał się pan wybornie.

PS. O tegorocznej EP-ce Masta pisze tu: KLIK!
PPS. Długograj ponoć jesienią.
PPPS. Jeszcze tylko brakuje żeby Wąs pisał o Godflesh. 

Emef


0b5eb6c9d8


1. Like Rats [04:28]
2. Christbait Rising [06:59]
3. Pulp [04:17]
4. Dream Long Dead [05:17]
5. Head Dirt [06:09]
6. Devastator [03:20]
7. Mighty Trust Krusher [05:26]
8. Life Is Easy [04:49]
9. Streetcleaner [06:43]
10. Locust Furnace [04:44] 


Skład: Justin Broadrick – gitary, wokal, automat perkusyjny; G. Christian Green – bas; Paul Neville – gitara (utwory 6 – 10) 


Data wydania: 13 listopada 1989, Earache Records


 

 

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydział archeologii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s