Top 10 utworów z 2013 by Wąs

Listy tego typu zawsze były mi obce. Wybrać top płyt? Żaden problem, ale jak z miliona utworów, które na tych płytach się znajdują, wybrać te najlepsze? W końcu trafiło do mnie, że najlepsze to też te, które najczęściej chodziły mi po głowie albo po prostu, podczas ich słuchania, pomyślałem: „Człowieku, to jest to!”. Przed Wami zatem dziesięć utworów z gatunku „To jest to!”.

10. Blood Ceremony – Lord Summerisle
Ja już tak mam, że kiedy płyta nie podoba mi się w ogóle albo średnio mi się podoba, zawsze znajdę sobie jeden utwór odstający od pozostałych i to jego będę słuchał najczęściej. W tym przypadku padło na piękną, folkową balladkę (pierwsze skojarzenie to oczywiście „Orchid” i „Planet Caravan”), którą – tu zdziwienie – wykonuje wokalnie nie Alia, czyli główny głos grupy, lecz basista Lucas.

9. Rock Candy Funk Party – Octopus-E
Płyta funkowo-jazzowego kolektywu Joe Bonamassy co prawda nie trafiła do mojego podsumowania, ale utwór zdecydowałem się wrzucić na listę. Wiąże się z tym anegdotka: z dawna niewidziany kumpel, z którym poszedłem na koncert Vista Chino, zwierzył mi się, że te wszystkie stonery trochę mu się już przejadły (a fazę miał na to przeogromną swego czasu), jak słyszy nazwę „stoner sludge” to raczej mu jest do śmiechu i słucha różnych innych rzeczy. Między innymi ostatnio właśnie trafił na Rock Candy Funk Party, a „Octopus-E” był utworem, który mi przedstawił jako „stary, to jest zajebiste”.

8. Spaceking – 54
Debiut naszych kolegów ze Wschodu również nie trafił do mojego podsumowania. Jest to niezły album, nic nowego, słucha się miło, ale do najlepszych płyt roku go nie zaliczam. Niemniej, utwór „54” całkiem miło kopie w cztery litery, a riffy tak bezczelnie przywodzą na myśl „Ego, the Living Planet” Monster Magnet (który to kawałek uwielbiam), że nie mogło mi się to nie spodobać.

7. Carcass – Captive Bolt Pistol
Krótko mówiąc – świetny przebój. Właściwie typowy Carcass, ale kiedy usłyszałem ten utwór, pomyślałem, że panowie raczej pamiętają, jak się gra dobre mięsko. No i bardzo trudno wyrzucić go z głowy.

6. Blues Pills – Devil Man
Co prawda „Devil Man”, oprócz zeszłorocznej EPki o tym samym tytule, znalazł się także na EPce z roku 2012… Ale to nieważne. Ważne są fakty – czyli to, że utwór ten jest żywym dowodem na to, że Janis Joplin jednak żyje, tylko że teraz jest Szwedką.

5. The Ultra Electric Mega Galactic – Rockets Aren’t Cheap Enough
Jest to bodaj pierwszy utwór tego zespołu, który usłyszałem – a za słuchanie ich twórczości na bandcampie zabrałem się natychmiast, jak tylko dowiedziałem się o ich istnieniu. W końcu Ed Mundell fuszerki nie odwali, pomyślałem. No i nie odwalił.

4. Uncle Acid – Mind Crawler
Singlowy utwór z „Mind Control” to jeden z najmocniejszych na płycie. Ma spory przebojowy potencjał i chyba najbardziej ze wszystkich klimatem przypomina „Blood Lust”. Nie jest to może najtrafniej opisana zaleta, ale cóż – tak właśnie jest.

3. Fuzz – One
Nie pisząc za wiele – ten kawałek to esencja płyty. Czyste gitarowe szaleństwo w stylu lat 90. (i 70.). Jeśli ten numer Ci się nie spodoba, nie sięgaj po płytę.

2. Ampacity – Ultima Hombre
Utwór otwierający „Encounter One” to zarazem najlepszy utwór na tej płycie. Ma wszystko, co mieć powinien – budujący napięcie wstęp, doskonałe rozwinięcie, świetne riffy… No i ten klimat.

1. Clutch – Cyborg Bette
Trudno było mi wybrać jeden konkretny utwór z „Earth Rocker” – bo o tym, że będę musiał jeden z nich wybrać jako ten jeden najlepszy w roku, wiedziałem od dawna. Mógł to być utwór tytułowy, bo jest po prostu znakomity. Mógł to być „Unto the Breach”, bo to chyba najbadziej „motoryczny” numer w twórczości Clutch i jedne z najmocniejszych riffów Tima Sulta. Mogłem wybrać „Gone Cold”, bo jest piękny. Ale wybrałem „Cyborg Bette”, bo to w pewnym sensie kwintesencja stylu Clutch. Niesamowicie przebojowy, znakomicie zagrany, no i ten tekst: „I know that/Things ain’t/What they used to be/When I ask you/For water/You give me gasoline” albo „Cyborg Bette/You done me/Wrong for the last time/I got a new girl/The latest model”.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii felietony i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s