Bodychoke – Cold River Songs (1998)

col

Jestem dzieckiem lat 90-tych. Urodziłem się na początku tej dekady, wychowałem się, bawiłem klockami lego, grałem na pegasusie, jadłem lody bambino i oglądałem „Kapitana Jastrzębia” (chrzanić tam Dragon Balla, Tsubasa i Kojiro to byli goście!). Oprócz skojarzeń czysto dziecięcych teraz mam coraz więcej tych muzycznych. Zagłębiając się w dyskografie zespołów z tamtych lat dostrzegam pewien wspólny pierwiastek, jakiś rodzaj atmosfery i tak jak moje osobiste wspomnienia są wesołe, pełne szczęścia, generalnie tęcza i jednorożce, tak muzyka tych czasów jest brudna, złowieszcza, posępna i tajemnicza. Nie mówię oczywiście o mainstreamie, ale o konkretnych gatunkach: noise rocki wszelakie (Oxbow, Ladio Bollocko, Albini i jego projekty, nasza Ewa Braun), początki post-metalu (serio mam wymieniać?), cały sludge (nie ma nic bardziej chamskiego i złowieszczego niż „When the Kite String PopsAcid Bath), industrial (Godslfesh i inne zabawki Broadricka chociażby), djenty i mathcore’y, trip-hop, post-rock… Zdecydowanie jest to moja ulubiona epoka w historii muzyki. Jeśli ktoś chciałby również to usłyszeć, to proszę: oto „Cold River SongsBodychoke.

„Cold River Songs” to chyba najlepszy przedstawiciel noie rocka lat dziewięćdziesiątych (co ciekawe jest to projekt gości babrających się na co dzień power electronicsami pod szyldem Sutcliffe Jügend). Wyznacznikiem takiej muzyki jest przede wszystkim brzmienie. Całość musi być odpowiednio zaszumiona, z licznymi pogłosami, pewną dozą przypadkowości. Gitary muszą być syfiaste, przesterowane, mile widziane są sprzężenia, dysonanse. Przesadzić jest łatwo, a przecież całość powinna być czytelna, słuchacza najłatwiej odrzucić właśnie brzmieniem. Bo co z tego skoro będą piękne melodie, kompozycje przyprawiające o łzy wzruszenia swoim pięknem, skoro ze względu na brzmienie właśnie, słuchanie będzie sprawiało ból? Panowie z Bodychoke znali granicę. Prym wiedzie przede wszystkim sekcja rytmiczna, gitary często pełnią rolę dopełnienia gry basu, jakieś skojarzenia z Toolem w tym aspekcie mam, choć tutaj bassline’y nie są aż tak rozbudowane (bo to noise rock, a nie progresywy jakieś, kretynie). W grze perkusji można wyczuć pewne skojarzenia ze stylem Jasona RoederaNeurosis: dużo tomów, kotłów, postawienie na transowość i pewną „plemienność” bębnów. W ogóle dużo tu Neurosis. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że „Cold River Songs” to „Through Silver in Blood” w lżejszej kategorii wagowej (dowód? Prosz). Bardzo zbliżony klimat tutaj panuje. Również niezwykle zimny, odhumanizowany, skrajnie psychodeliczny, nihilistyczny. Kolejna z płyt, która nie będzie podchodzić zawsze, trzeba mieć w danym momencie smak na taką potrawę, żeby w pełni pojąć jej kunszt i móc ją docenić. Ale co oprócz Neurosis? Może Swans? Tak. Szczególnie w tych mniej ekstremalnych momentach, gdy wyraźniej słychać skrzypce (tak! skrzypce w noisie!), gdy w grze instrumentów słychać neofolkowe inspiracje. To jeszcze szyptę Joy Division do tego dodajcie i obraz maluje się przed Wami kompletny.

Bodychoke – zespół zapomniany. Wchodzę na last.fm i widzę jedynie ledwie ponad dwa tysiące słuchaczy, marne 225 ocen na rymie. Naprawdę już nikt dzisiaj nie słucha takiej muzyki? No weźcie, dobre to jest. Dlatego dziękuję bogom wszystkim, że się na nich natknąłem w czeluściach internetu. Posłuchajcie i potem podziękujcie mi, że o nich napisałem.

Masta

hunter


  1. Control [5:46]
  2. Cold River Song [10:07]
  3. Your Submission [6:28]
  4. Victim [6:02]
  5. Ideal Home [4:02]
  6. Aftermath [12:09]

  7. Całość: 44:34


    Skład: Kevin Tomkins – gitara, wokal; Paul Taylor – gitara, wokal; Gary Kean – bas; Mike Alexander – skrzypce; Jamie Hitchens – perkusja


    Data wydania: 1998

    Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydział archeologii i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s