Blood Ceremony – Blood Ceremony (2008)

Scena pierwsza: sabat. Ciemna noc, niedostępny szczyt wysokiej góry. Na tle księżyca w pełni widać przelatujące na miotłach wiedźmy, szczyt góry rozświetlają płomienie kilkunastu ognisk, wokół których dostrzec można tańczące postacie. Słychać krzyki, śpiewy, dźwięki fletów.

Scena druga: leśny matecznik, gdzieś pod nieskończenie długimi konarami wielkiego dębu dostrzec można malutką chatkę, w której urzęduje stara wiedźma. Na palenisku stoi kocioł z bulgocącą zawartością, po jego brzegu przechadza się czarny kot. Gdzieś z kąta dobiega skrzek wielkiego kruka. Wokół mnóstwo starych, zakurzonych ksiąg, kufrów, słoików z podejrzaną zawartością…
Scena trzecia… Nie, nie, czas już zejść na ziemię, bo mógłbym w takim transie trwać bez końca. Cóż taki trans spowodowało, spytacie. A ja odpowiem, że muzyka kanadyjskich mistrzów z Blood Ceremony.
W tym momencie niektórzy pewnie pokiwają głową, dając do zrozumienia, że tego się spodziewali. Inni głową pokręcą, marudząc, że znowu ktoś pisze o tych nudziarzach, zamiast o Jex Thoth albo o Sabbath Assembly. Jeszcze inni ze zniecierpliwieniem przelecą wstęp, żeby wreszcie dowiedzieć się, z czym tu mamy do czynienia i czy też mają szansę na taki trans. Tym ostatnim powiem, że oczywiście, mają. Bo mamy tu do czynienia z nie byle czym.
Blood Ceremony to kanadyjski kolektyw ludzi, którzy urodzili się za późno. Prawdą jest, że od kilku lat doświadczamy wysypu takich kolektywów, lepszych i gorszych. Nie ma jednak wątpliwości, że Alia O’Brien i jej koledzy należą do tych lepszych. Nie tylko dlatego, że od najlepszych czerpią – oczywiste są tu wpływy Black Sabbath, Pentagramu, Coven i zapomnianych hardrockowych kapel z lat 70. Ważnym jest też fakt, że muzyka, którą zespół nam serwuje, zagrana jest przez świetnych muzyków z niezwykłym polotem i kompozytorskim wyczuciem. Nie ma dłużyzn, patosu, niczego nie brakuje, niczego też nie ma za wiele. Flet i organy Hammonda, obsługiwane przez wokalistkę Alię; znakomite sabbathowe riffy; gitarowe solówki, których nie powstydziłby się Victor Griffin; nieprzeciętna sekcja rytmiczna – wszystko to idealnie ze sobą współgra, tworząc zabójczą mieszankę.
Mógłbym teraz sypnąć przykładami, wymienić utwory, w których to zgranie słychać szczególnie dobrze, ale to bez sensu. Każdy pojedynczy utwór jest tu dobrym przykładem. Żeby nie być gołosłownym – utwór trzeci, „Into the Coven”. W 3:20 wchodzi świetna melodia na hammondach, szybko okazuje się być tłem dla gitarowej solówki, ale gdy solówka się kończy, hammondy znowu grają główną rolę, jakby nie mogły się doczekać, aż znowu nadejdzie ich kolej. Coś pięknego. Jedyne, czego można żałować, to to, że nie trwa to dłużej.
A jeśli to nie opęta słuchacza po pierwszym odsłuchu, opęta po drugim albo po trzecim. W ostateczności – jeśli wybierze się na koncert. Bo trzeba dodać, że na żywo Blood Ceremony radzi sobie znakomicie, a ich występom towarzyszy pewna magia. Jeżeli nadarzy się Wam okazja – nie zastanawiajcie się. A zanim doczekacie się okazji, sięgajcie po albumy. Ja uciekam. Dokąd, spytacie? „It’s a black mass and I’m ready to go!”.

Pan Wąs


  1. Master of Confusion (6:52)
  2. I’m Coming With You (4:45)
  3. Into the Coven (4:42)
  4. A Wine of Wizardry (1:41)
  5. Rare Lord (6:21)
  6. Return to Forever (6:25)
  7. Hop Toad (5:29)
  8. Children of the Future (4:10)
  9. Hymn to Pan (7:53)

Całość: 48:03


Skład aktualny: Alia O’Brien – wokal, flet, organy Hammonda; Sean Kennedy – gitara; Andrew Haust – perkusja; Lucas Gadke – bas


Data wydania: 11 sierpnia 2008

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydział archeologii i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s